Dobre projekty po niezbyt wygórowanych cenach wciąż znajdują nabywców. Dlatego też inwestorzy nadal rozszerzają ofertę luksusowych mieszkań, mimo że tempo sprzedaży spada i w tym segmencie czytamy w Rzeczpospolitej.
Zdaniem Michała Skotnickiego, prezesa firmy BBI Development NFI rynek luksusowych mieszkań łagodniej odczuwa skutki kryzysu ze względu na niepowtarzalny charakter apartamentów połączony z ograniczoną podażą. W dodatku wielu ekspertów podkreśla, że spora część klientów nie odczuwa pogorszenia sytuacji gospodarczej. Nieco dłużej trwa proces decyzyjny, ale wciąż kupują.
Osoby, które wydają powyżej 8 –10 tys. zł na 1 mkw., nie utraciły nagle swoich zasobów. Jednak niepewność co do rozwoju sytuacji gospodarczej powoduje, że także klienci z tzw. wyższej półki rozważniej podchodzą do inwestycji – tłumaczy Dorota Beltrani ze spółki RE Investment, budującej apartamentowiec Odra Tower we Wrocławiu.
Są jednak rynki, które mocno odczuły spadek koniunktury. Według Agnieszki Węgrowskiej z firmy Nickel Development ceny apartamentów w Poznaniu spadły do tej pory o ok. 50 proc., a sporo projektów zmienia przeznaczenie na biura (np. projekt spółki Wechta Osiedle nad Wartą). W mniejszym stopniu podobne zjawisko widać w Warszawie. Np. spółka Marvipol przeznaczenie wieży Prosta Tower z apartamentowego zamieniła na biurowe. Z kolei LC Corp lofty w projekcie Róża Luksemburg przy ul. Przyokopowej przemianował na biura. Mimo lepszej sytuacji we Wrocławiu ten sam LC Corp. wstrzymał tamtejszą budowę luksusowego Sky Tower.
Mimo trudnych czasów wielu deweloperów wierzy, że prędzej czy później uda im się sprzedać drogie mieszkania, i nie przestaje budować. Liczą na klientów zagranicznych. Sprzyja im dzisiejsza sytuacja na rynku i słaby złoty. Przykładowo dzięki takiemu kursowi walut dla cudzoziemców apartamenty wakacyjne są teraz o ok. 30 proc. tańsze podaje Rzeczpospolita.
Just what the doctor ordered, thnaikty you!